Zmiana priorytetów

Sukces finansowy w sektach ekonomicznych (w grupach „network marketingu”)1 wiąże się z określoną agitacją — z głoszeniem hasła-mantry nadziei: „możesz być bogaty!”, oraz wskazaniem, że jedyną możliwość osiągnięcia sukcesu finansowego daje właśnie ta firma. Według liderów takich grup każdy człowiek musi usłyszeć o tej szansie — to główny „oficjalny” powód i cel ich działania. Głównym źródłem sukcesów sekt ekonomicznych jest program tworzenia nowego człowieka według wskazań grupy, nazywany też przez nich „systemem pomocy”. Wykorzystywane są w tym systemie powszechnie znane proste metody psychomanipulacyjne. Wiąże się to jednak z diametralną zmianą dotychczasowych priorytetów życiowych i ukierunkowaniem jedynie na sukces materialny. Sam system przemiany mentalnej świadomości człowieka — budowania osobowości człowieka sukcesu — opiera się na trzech prostych elementach:

  • - codzienne słuchanie taśm wzmacniających motywację,
  • - codzienne czytanie książek pobudzających pozytywne myślenie,
  • - udział w seminariach motywacyjnych.

Pozytywne myślenie

Lansowane szeroko w grupach ekonomicznych hasło „pozytywnego myślenia” tak naprawdę niewiele wyjaśnia, ale ładnie brzmi. „Pozytywne myślenie” to zespół praktyk sukcesu wywodzących się z jogi sukcesu, metody Silvy (kontroli umysłu — jedna z technik New Age). System ten bazuje na filozofii holistycznej, która pojmuje człowieka jako jedną wielką i niepodzielną całość wzajemnie się przenikającą (ciało, umysł, duch). Louise Hay2, która sama przyznaje się do udziału w ruchu New Age3, proponuje dla ciała: homeopatię, tai-chi, sztuki walki, jogę; dla umysłu: wizualizacje, gestalt, hipnozę; dla ducha: modlitwę, medytacje, łączenie się z Wyższym Źródłem, chodzenie do kościołów metafizycznych. Jej publikacja jest proponowana przez „system pomocy” jako jedna z podstawowych lektur w doskonaleniu siebie.

Przy pomocy systemu liderzy dokonują ekspansji w świat marzeń, ambicji i pragnień swoich dystrybutorów — dążą do wytworzenia pragnienia bogactwa w ich umysłach4. To oni przecież mają jedyną prawdziwą receptę na udane, szczęśliwe, pogodne i radosne życie. Według nich życie polega na realizowaniu własnych marzeń. Ich rady nie dotyczą jednak jedynie spraw biznesowych, ale niemal wszystkich dziedzin ludzkiego życia. Wizualizacje nazywają marzeniem, uczą wytwarzania w swoim umyśle obrazów umysłowych tego, co chce się posiadać, radzą wieszać w rożnych miejscach zdjęcia marzeń i pragnień, aby pamiętać, po co się żyje, by to odpowiednio motywowało żądzę sukcesu.

Zniewalająca chęć posiadania

System sekt ekonomicznych wykorzystuje ludzką chęć posiadania, poprawienia swojego statusu materialnego. Jest stworzony przede wszystkim właśnie po to, aby zmieniać postawy swych członków — ich mentalność, sposób wartościowania i postrzegania świata. Członkowie takich grup przechodzą swoisty proces formowania, pewnego rodzaju pranie mózgu, przy pomocy psychologicznych metod bliskich doktrynie New Age.

Pod wpływem formacji w „networkingu” człowiek dokonuje zmiany swoich dotychczasowych priorytetów życiowych. Przekonuje sam siebie, że wszystko może (jest przecież sam bogiem!) oraz koncentruje uwagę tylko na ciągłym bogaceniu się. W konsekwencji wpada w niewolę „systemu networkingu”, gdyż to właśnie on ma najlepszą odpowiedź na każde życiowe problemy i pytania dystrybutora. Nowemu człowiekowi „networkingu” nie jest potrzebny Jezus i Jego miłość, on sam sobie wystarcza. Wszystko, czego potrzebuje, załatwia wizualizacja i wiara w boski potencjał człowieka. Dystrybutor przyjmuje w dobrej wierze tezę, że człowiek może osiągnąć wszystko, co jego umysł jest w stanie wymyślić i w co uwierzyć. Następuje zamiana wiary z wymiaru religijnego w wiarę w moc własnego umysłu. Filozofia ta wywodzi się w prostej linii z doktryny New Age, a dokładniej z metody Silvy. Aby sprawić, żeby ludzie zaczęli wierzyć w tego typu stwierdzenia, trzeba podać im to w ładnym i „lekkostrawnym” (łatwo przyswajalnym) opakowaniu.

Dystrybutorzy przyjmują z wiarą tezy liderów grupy, gdyż przedstawia się im ich jako tych, którzy chcą im pomoc w osiągnięciu sukcesu finansowego. Liderzy są również reklamowani jako ludzie niezwykli, „półbogowie” — oni wszystko wiedzą najlepiej, „oni już stali się ludźmi sukcesu — osiągnęli sukces”. Zadanie dystrybutorów polega jedynie na bezwzględnym i bezdyskusyjnym zastosowaniu się do ich rad. Człowiek musi zapomnieć o wszystkich swoich doświadczeniach. Dystrybutorzy przy tym są nieustannie „motywowani” przez liderów poprzez wyrafinowane psychomanipulacyjne taktyki: wywołanie strachu, zazdrości, p