Przedsiębiorca 2020. Zostać liderem, pozostać sługą

Sprawdź terminy

Program rozwoju

Zapraszamy liderów biznesu na comiesięczne spotkania, by w duchu wiary kształtować w sobie postawę przywództwa służebnego. Inspiracją programu jest duchowość jezuicka, św. Ignacy Loyola oraz papież Franciszek.

Sprawdź terminy

Program rozwoju

  1. SAMOPRZYWÓDZTWO – dobre przywództwo zaczyna się od własnej postawy
  2. PRZYWÓDZTWO – potrzeba przywództwa, które „brudzi sobie nogi”
  3. NASTAWIENIE – pracuj jak dla Pana
  4. POKORA – cecha, która czyni różnicę
  5. ODWAGA – potrzeba więcej miłości niż bojaźni
  6. PASJA SŁUŻBY – prawdziwą władzą jest służba
  7. ZAANGAŻOWANIE W WIĘKSZY CEL – powołani do działania na rzecz większej chwały Bożej
  8. AKTYWNOŚĆ KONTROLOWANA – jak nie zamienić się w chomika biegającego w karuzeli
  9. POSTAWA OBFITOŚCI – radosnego dawcę miłuje Bóg
  10. PODSUMOWANIE PROGRAMU

Styczeń: SAMOPRZYWÓDZTWO

STRESZCZENIE tematu miesiąca:

Czym jest samoprzywództwo? Jest dobrym zarządzaniem samym sobą – od poznania samego siebie po skuteczne zarządzenie swoimi talentami, słabościami, potrzebami, emocjami. Ktoś, kto nie potrafi okiełznać samego siebie, nie będzie w stanie prowadzić zarządzania innymi ludźmi.

GŁÓWNE wątki:

  • Trzeba dobrze poznać siebie, żeby dobrze prowadzić innych – odkryć swoją tożsamość w Bogu oraz swoje obdarowanie.
  • Decyzja, by stale pracować nad sobą, kształcąc ustawicznie swój charakter – jesteśmy słabi, mamy się uświęcać.
  • Powinniśmy być spójni, a przez to wiarygodni.

I. Omówienie tematu miesiąca

Podejście jezuickie skupia się na tym, kim przywódca jest. Kierowanie samym sobą jest punktem wyjścia. Niezależnie od tego, jakie role przychodzi nam pełnić. Realizując się w biznesie, tym bardziej potrzebujemy zacząć proces świadomego wzrastania od siebie samego/samej.

Żeby móc pójść dalej i być zdolnym do przewodzenia innym, istotne jest, aby w pierwszej kolejności posiąść sztukę przewodzenia sobie. Jeśli nie wiemy, kim jesteśmy, skąd przychodzimy i co jest naszą misją, nie będziemy w stanie prowadzić innych. Podobnie, jeśli nie panujemy nad sobą, swoimi słabościami, emocjami i intencjami, nie jesteśmy w stanie oddziaływać pozytywnie na innych.

Okazuje się, że największym wyzwaniem jest poznanie i okiełznanie samego siebie.

O to właśnie chodzi, by wiedzieć kim się jest, znać swoje dobre i złe strony. Znaleźć w sobie dość odwagi nie tylko na to, by być sobą, lecz także na to, by wydobyć z siebie to, co w nas najlepsze. Oto podstawa, dzięki której możemy kierować sami sobą; nie sposób bowiem kierować innymi, jeśli ktoś nie potrafi pokierować sam sobą. Nie potrafi zaś kierować sobą ten, kto nie pracował nad sobą, by dowiedzieć się, kim jest.

Lider Papież Franciszek, Chris Lowney

Punktem wyjścia jest odkrycie naszej tożsamości jako synów i córek Bożych powołanych do realizacji dzieła Boga w naszym życiu. To jest pierwotne. Wtórnym będzie wybór formy, w jakiej chcemy to powołanie realizować.
Każdy z nas został hojnie obdarowany przez Stwórcę. Wszyscy jesteśmy wartościowi, choć inne są nasze dary. Czy jesteś świadomy swojego obdarowania?

Dopóki nie odkryjemy pełni naszego obdarowania, nie jesteśmy w stanie tymi darami służyć.
W Liście do Efezjan św. Paweł przybliża nam dary Ducha Świętego służące budowaniu wspólnoty:

  • niektórzy z nas są apostołami – widzą szeroki obrazek, mają zdolność syntetycznego widzenia, nie gubią się w szczegółach (przykładem jest św. Piotr, na boisku są to rozgrywający, w biznesie stratedzy),
  • inni są prorokami – szybko znajdują rozwiązania, wcześniej niż inni dostrzegają szanse, mają umiejętność szybkiego podejmowania decyzji, osoby zdecydowane (tenisiści, kierowcy, w biznesie osoby szybko podejmujące decyzje w złożonych okolicznościach),
  • ewangelizatorzy – odkrywcy, eksploratorzy, idą tam, gdzie nikt jeszcze nie był, osoby lubiące zmiany (przykładem jest św. Paweł, w życiu to odkrywcy, kreatorzy, artyści, dobrzy sprzedawcy),
  • pasterze – dbają i troszczą się o swoje owce, są cierpliwi i serdeczni (przykładem jest św. Jan, w codziennym życiu to trenerzy, wychowawcy, szefowie, którzy wspierają swoich pracowników, osoby lubiące ład i porządek, dobrze zorganizowane),
  • nauczyciele – osoby, które uparcie i konsekwentne dążą do poznania, lubią zgłębiać temat do końca, czytać książki (przykładem jest św. Łukasz, w życiu to analitycy, fizyk doświadczalny; w biznesie ekspert, specjalista, dobry urzędnik, osoby pedantyczne i skrupulatne).

Wszyscy jesteśmy obdarowani, każdy z nas ma inne dary (najczęściej więcej niż jeden i w różnym natężeniu). Nikt nie ma też pełni wszystkich darów. Po to, byśmy mogli się ubogacać i służyć sobie nawzajem (zespoły projektowe, kooperacja, specjalizacja). Nasza unikalna odrębność jest wspaniałym darem!

Podobnie jak z darami, tak jest i ze słabościami – tak długo, jak nasze słabości pozostają nierozpoznane lub głęboko ukryte, nie mamy nad nimi żadnej władzy.
Pełniąc rolę w biznesie, bierzemy na siebie odpowiedzialność oddziaływania na ludzi.
Od nas zależy, jakie to oddziaływanie będzie. Potrzebujemy poznać siebie i podjąć decyzję konsekwentnej pracy nad doskonaleniem siebie, pamiętając, że nie możemy dać innym tego, czego sami nie mamy.

NARZĘDZIA:

  • Jak poznawać samego siebie?
  • Autorefleksja – wsłuchiwać się we własne wnętrze, rozpoznawać swoje stany, potrzeby, reakcje.
  • Praktyki religijne – rachunek sumienia.
  • Rozpoznanie darów Ducha Świętego.
  • Prośba o informację zwrotną, słuchanie innych ludzi.
  • Narzędzia diagnostyczne – testy diagnostyczne (osobowości, kompetencji, zachowań – szeroka gama dostępna na rynku).

Doskonalenie siebie to stała praca nad sobą – nad myślami, nastawieniem, postawą i nawykami. Można powiedzieć – nad szlifowaniem siebie, swoistym wyrabianiem charakteru, które jest o wiele trudniejsze niż nabywanie kompetencji. Wymaga konsekwencji, wytrwałości, odwagi.

Księga Przysłów podpowiada, że jak srebro i złoto poddawani jesteśmy w tyglu próbie jakości, dlatego ufając słowu Bożemu troszczmy się o jakość naszych charakterów (zob. Prz 17,3). Miejmy na uwadze, że wraz z obraną rolą przyjęliśmy automatycznie odpowiedzialność za nieustanne dawanie świadectwa o Chrystusie w relacji z każdym człowiekiem i w każdej sytuacji.

Jezuici w tym celu wypracowują w sobie nawyk autorefleksji, który odgrywa istotną rolę, niezależnie od zmieniających się zadań i wyzwań. Nawyk ten jest powtarzany codziennie kilkakrotnie. Jezuici wyrabiają w sobie też pewne fundamentalne przekonania, które można przyjąć jako uniwersalne i adekwatne również dla nas. Brzmią one następująco:

Jestem niedoskonały. Nie zdołam funkcjonować skutecznie w świecie, jeśli będę folgował każdemu odruchowi. Muszę stawić czoła własnym demonom.

Jestem zdolny i zasadniczo dobry. Mam do zrobienia coś szczególnego i dlatego jestem powołany do przywództwa.

Lider Papież Franciszek, Chris Lowney

NARZĘDZIA:

Jak zatem możemy kształtować swój charakter, korzystając z mądrości ignacjańskiej?

  • Po pierwsze, istotne jest, abyśmy zdobyli samoświadomość, czyli dobrze poznali siebie.
  • Po drugie, praktykowali regularnie nawyk autorefleksji.
    Autorefleksja to przeglądanie się w lustrze wiary i ufności pokładanej w Bogu. Czy to, co robię i jak robię, jest miłe Bogu, co mogę robić lepiej, za co dziękować?
  • Modlitwa i rozważanie słowa Bożego – jako wierzący potrzebujemy codziennej modlitwy będącej trwaniem przed Stwórcą, spotkaniem serca z sercem. Modlitwa i rozważanie słowa Bożego są tymi narzędziami, które pomagają nam utrzymać się na właściwym kursie i są niezbędnymi środkami do stałego wzrastania w wierze.
  • Kierownictwo duchowe – wiedząc, iż nikt z nas nie jest nieomylny i samowystarczalny, warto zatroszczyć się o kierownika duchowego lub mentora, z którym można omówić nurtujące problemy czy dylematy. Również św. Ignacy nakazuje liderom mieć kilku wyznaczonych doradców, z którymi omawialiby ważniejsze bieżące sprawy. Przy dobrym funkcjonowaniu system ten zawsze podnosi jakość decyzji. Podczas dyskusji wyłaniają się nowe perspektywy. Dobierając sobie mądrych doradców, lider może też skompensować własne słabości. Liderzy niepewni swojej pozycji często obawiają się konsultacji, by nie okazało się, że ktoś ma większą wiedzę lub lepszy pomysł niż oni.

3. ZACHOWAĆ INTEGRALNOŚĆ

Wyzwaniem jest swoją postawą i decyzjami reprezentować to, w co wierzymy, aby inni, patrząc na nas, wiedzieli, Komu służymy.
Powinniśmy się starać o zachowanie spójności, wiarygodności i integralności w rolach, jakie pełnimy.

Bycie po prostu uczciwym jest oczywiście konieczne i niekwestionowane, ale to nie wystarczy. Jako ludzie wierzący powinniśmy iść dalej, stawiać większe wymagania sobie samym. Mówimy o czymś, co wykracza ponad skuteczność biznesową, wyniki finansowe czy też zysk. W tym aspekcie się nie różnimy – wszyscy prowadzimy nasze firmy, żeby zarabiać i osiągać założone cele biznesowe. Mówimy o stylu, w jakim to robimy, i intencji większej niż tylko zarabianie pieniędzy.

Jednym słowem: jako wierzący przedsiębiorcy powinniśmy się wyróżniać standardami i postawą w świecie biznesu.

Tu warto wziąć przykład z papieża Franciszka, który jest ucieleśnieniem własnej wizji „Kościoła ubogiego i dla ubogich”. Wyraża się to w szeregu gestach i w zachowaniach papieża, takich jak to, że nie korzysta z limuzyny, woli mieszkać w skromnym mieszkaniu niż apartamentach papieskich, jada z bezdomnymi, myje nogi więźniom.

Chodzi o to, aby własnym przykładem świadczyć o wyznawanych wartościach. Wtedy jesteśmy przekonujący, autentyczni i wiarygodni dla innych. Żadne narzędzie przywódcze nie jest tak skuteczne jak przykład własnego życia przywódcy: to, co on robi, jakie wartości są odzwierciedlone w jego działaniach oraz w jakim stopniu „robienie” pokrywa się z „gadaniem”. Papież zachęca nas, by ewangelizować swoją postawą i zachowaniem, w ostateczności słowem.

II. Inspiracje

Którzy dają się prowadzić Duchowi Boga, są synami Boga. Bo przecież nie otrzymaliście Ducha biorącego do niewoli, by znów żyć w strachu, lecz otrzymaliście Ducha dokonującego usynowienia, dzięki któremu wołamy „Abba, Ojcze”. Sam Duch razem z naszym Duchem poświadcza, że jesteśmy dziećmi Boga. A jeżeli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga, współdziedzicami Chrystusa.

List do Rzymian 8,14–17


Poza tym, bracia, prosimy Was i wzywamy w Panu Jezusie, żebyście tak postępowali, jak nauczyliście się od nas, by tak właśnie postępować i starać się przypodobać Bogu i żebyście jeszcze lepiej postępowali! (…) A to właśnie jest wolą Boga: wasze uświęcenie.

Pierwszy list do Tesaloniczan Tes 4,1–3


Każde dobre obdarowanie i każdy dar z góry przychodzi, od Ojca ludzi, w którym nie ma przemiany ani cienia zmienności. Zrodził nas według swojej woli słowem prawdy, abyśmy byli pierwszymi darami Jego stworzeń. Powinniście, moi umiłowani bracia, wiedzieć to: każdy człowiek ma być chętny do słuchania, leniwy do mówienia, leniwy do gniewu. Gniew bowiem człowieka nie osiąga sprawiedliwości Bożej. Dlatego odrzućcie, poskramiając wszelki brud i tę mnogość zła, a przyjmijcie zaszczepione w was słowo, które wasze dusze może ocalić. Bądźcie wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, którzy siebie łudzą. Jeżeli ktoś jest słuchaczem słowa, a nie wykonawcą, to przypomina takiego, kto przypatruje się w lustrze swojemu naturalnemu obliczu: popatrzył na siebie, potem odszedł i zaraz zapomniał, jaki jest. Kto dotrze do pełni Prawa, Prawa wolności i w nim wytrwa, stając się nie słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą czynu, ten będzie błogosławiony w swoim działaniu.

List św. Jakuba 1,17–25


I to On właśnie tych dał na apostołów, tych na proroków, tych na ewangelistów, a tych na pasterzy i nauczycieli.

Listo do Efezjan 4,11

Credo kardynała Bergoglio spisane pod wpływem gwałtownego natchnienia przed święceniami kapłańskimi i w dużej mierze odzwierciedlające jezuicką formację, którą otrzymał:

Chcę zawsze wierzyć w Boga Ojca, który kocha mnie jak syna, i w Jezusa, Pana, który napełnił mnie swoim Duchem w moim życiu, aby sprawić, żebym się uśmiechał i w ten sposób doprowadzić mnie do wiecznego Królestwa życia.

Wierzę w moją historię przenikniętą kochającym spojrzeniem Boga, który w pewien dzień, 21 września, wyszedł mi na spotkanie i zaprosił, bym poszedł za Nim.

Wierzę w moje cierpienie, bezowocne z powodu egoizmu, w którym się ukrywam.

Wierzę w nędzę mojej duszy, która chce pochłaniać bez dawania… bez dawania.

Wierzę, że inni ludzie są dobrzy i że mam ich kochać bez lęku i nigdy nie zdradzać po to, by zapewnić sobie bezpieczeństwo.

Wierzę w życie duchowe.

Wierzę, że bardzo chcę kochać.

Wierzę w codzienne umieranie, jego wewnętrzny ogień, przed którym uciekam, ale które uśmiecha się do mnie i zaprasza, bym je przyjął.

Wierzę w cierpliwość Boga, życzliwą, dobrą, jak noc w pełni lata.

Wierzę, że mój tata jest w niebie razem z Panem.

Wierzę, że ksiądz Duarte też tam jest i wstawia się za moim kapłaństwem.

Wierzę w Maryję, moją matkę, która mnie kocha i nigdy nie zostawi samego.

I mam nadzieję, że będę codziennie przeżywał zadziwienie obecną w mym życiu miłością i mocą, zdradą i grzechem; one towarzyszą mi stale, aż do ostatecznego spotkania z tym cudownym obliczem, które nie wiem, jak wygląda, i którego nieustannie unikam, a które chcę poznać i kochać.

Amen.

Credo napisane w roku święceń kapłańskich – 1969
Tłumaczenie z książki: Jezuita Papież Franciszek, Sergio Rubin, Francesca Ambrogetti


Bóg nie może być przedmiotem negocjacji. A wiara nie przewiduje możliwości bycia letnimi ani złymi, ani dobrymi, usiłującymi przez podwójne życie osiągnąć kompromis w sprawie status vivendi ze światem.

Msza święta w Domu Świętej Marty, „Posłuszeństwo to słuchanie, które wyzwala”, 11.04.2013 r.


Kiedy człowiek myśli tylko o sobie samym, o swoich interesach i stawia siebie w centrum, kiedy daje się zauroczyć przez bożki panowania i władzy, kiedy stawia siebie na miejscu Boga, wówczas psuje wszystkie relacje, niszczy wszystko i otwiera drzwi przemocy, obojętności, konfliktowi.

Homilia papieża podczas czuwania na Placu Świętego Piotra, „Niech umilknie zgiełk oręża!”, 7.09.2013 r.


Światowość wiedzie nas do próżności, do arogancji, do pychy. I to jest bożek, nie Bóg. To bożek! A bałwochwalstwo jest najpotężniejszym grzechem!

Wizyta w Asyżu, „Kościół musi się ogołocić ze światowości”, 4.10.2013 r.


[Mojżesz] Pozostał tam czterdzieści dni i ludzie stracili cierpliwość. Brakuje punktu odniesienia, którym był Mojżesz — lider, przywódca, dający poczucie bezpieczeństwa przewodnik, i ta sytuacja staje się nie do zniesienia. Wówczas lud domaga się boga widzialnego — to jest pułapka, w którą wpada lud — by móc określić swoją tożsamość i mieć punkt odniesienia. I mówi do Aarona: „Uczyń nam boga, który by szedł przed nami!”, „Uczyń nam przywódcę, lidera”. Ludzka natura, by uchronić się przed niepewnością — niepewnością jest pustynia — szuka religii „własnej roboty”: jeśli Bóg się nie pokazuje, robimy sobie boga na swoją miarę.

„W przypadku bożka nie ma niebezpieczeństwa ewentualnego powołania, które wymagałoby wyrzeczenia się własnego poczucia bezpieczeństwa, ponieważ bożki «mają usta, ale nie mówią» (Ps 115,5). Rozumiemy więc, że bożek jest pretekstem do tego, by postawić samych siebie w centrum rzeczywistości, adorując dzieło własnych rąk.” (Enc. „Lumen fidei”, 13).

Audiencja generalna, 8.08.2018 r.


Rozwój oznacza zachowanie i pielęgnowanie rzeczy najcenniejszych, jakimi obdarowuje cię młodość, ale jednocześnie oznacza otwartość i oczyszczanie tego, co nie jest dobre, oraz przyjmowanie nowych darów od Boga, który cię wzywa do rozwijania tego, co wartościowe. Czasami kompleksy niższości mogą doprowadzić do tego, że nie chcesz dostrzec swoich słabości i niedociągnięć, i w ten sposób możesz zamknąć się na rozwój i dojrzewanie.

Raczej daj się miłować Bogu, który cię kocha takim, jakim jesteś, ceni cię i szanuje, ale daje ci także zawsze więcej: więcej przyjaźni z Nim, więcej żarliwości na modlitwie, większe pragnienie Jego słowa, większe pragnienie przyjmowania Chrystusa w Eucharystii, większą chęć życia Jego Ewangelią, więcej siły wewnętrznej, więcej pokoju i duchowej radości.

Posynodalna Adhortacja Apostolska Christus vivit do młodych i całego Ludu Bożego, 161


Przypominam ci jednak także, iż nie będziesz świętym i spełnionym, kopiując innych. Nawet naśladowanie świętych nie oznacza kopiowania ich sposobu bycia i przeżywania świętości: „Istnieją świadectwa przydatne, by nas pobudzić i motywować, ale nie dzięki temu, że próbujemy je kopiować, gdyż to mogłoby nas jeszcze oddalić od wyjątkowej i specyficznej drogi, jaką przygotował dla nas Pan”. Musisz odkryć, kim jesteś, i rozwinąć swój własny sposób bycia świętym, niezależnie od tego, co mówią i myślą inni. Stawać się świętym to stawać się pełniej sobą, być tym, co Bóg zechciał wymarzyć i stworzyć, a nie kserokopią. Twoje życie powinno być proroczym bodźcem, który byłby natchnieniem dla innych, pozostawiającym ślad w tym świecie, ten wyjątkowy znak, który tylko ty możesz zostawić. Natomiast, jeśli będziesz kopiował, pozbawisz tej ziemi, a także nieba, tego, czego nikt oprócz ciebie nie może zaofiarować.

Posynodalna Adhortacja Apostolska Christus vivit do młodych i całego Ludu Bożego, 162


Wyznanie Boga następuje w życiu, na drodze życia; nie wystarczy powiedzieć: wierzę w Boga Jedynego; ale trzeba zapytać, jak się żyje tym przykazaniem. W rzeczywistości, często „żyje się dalej tak, jakby On nie był jedynym Bogiem” i jak gdyby były „inne bóstwa do naszej dyspozycji”. To „niebezpieczeństwo bałwochwalstwa”, na które „wystawia nas duch świata”. I Jezus w tej kwestii wypowiadał się zawsze jasno: „Duch świata nie”.

Homilia podczas Mszy świętej w Domu Świętej Marty, „Zdemaskować ukryte bożki”, 6.06.2013 r.


Życie chrześcijańskie nie jest zlepkiem rzeczy. Jest harmonijną całością, dziełem Ducha Świętego. Odnawia wszystko, odnawia nasze serce, nasze życie i sprawia, że inny staje się styl naszego życia, obejmujący wszystko. Nie można być chrześcijaninem częściowo, na pół etatu. Być chrześcijaninem na pół etatu nie jest właściwe, trzeba nim być całkowicie, w pełnym wymiarze.

Homilia podczas Mszy świętej w Domu Świętej Marty, „Królestwo Boże jest prawdziwą odnową”, 6.07.2013 r.

  • STAŁA FORMACJA

Nowicjusze w Towarzystwie Jezusowym poddawani byli długiej i intensywnej formacji w celu wykształcenia określonych postaw i nawyków. Pożądanymi cechami były: umiejętność dokonywania wyborów i podejmowania decyzji, posługując się głową i sercem, umiejętność ćwiczenia się w samoświadomości, heroizm w podejmowanych czynach, pomysłowość pozwalająca łamać status quo, miłość ku Bogu i bliźniemu.

  • NAWYK AUTOREFLEKSJI

Fundamentalną praktyką jest nawyk autorefleksji polegający na nieustannym codziennym zastanawianiu się nad sobą obejmującym przypominanie sobie o kluczowych celach osobistych, dziękczynienie, rachunek sumienia.

  • ĆWICZENIA DUCHOWE

Podstawowym elementem formacji jezuickiej są ćwiczenia duchowe. Nowicjusze w zakonie Jezuitów odbywają te ćwiczenia nieprzerwanie przez cały miesiąc, rozważając życie Jezusa i własną historię oraz zastanawiając się, jak mają iść za Jezusem w konkretnych okolicznościach swojego życia. Miesiąc ten przeżywany jest niemal w zupełnej ciszy. Jezuici co roku ponawiają tę praktykę, spędzając osiem dni na rekolekcjach opartych na ćwiczeniach duchowych.

  • DYSPOZYCJA DO WOLNOŚCI

Dyspozycja do wolności jest fundamentem kultury ignacjańskiej. Polega na wyrobieniu w sobie postawy nieprzywiązywania się, dyspozycyjności, ignacjańskiej obojętności. W tym celu seminarzyści w zakonie kierowani są do prac, których sami by nie wybrali. „Wolność od” jest jednak bezużyteczna, jeśli nie jest zarazem wolnością skierowaną ku realizacji jakiegoś ważnego celu. Chodzi o wolność „od czegoś” po to, aby móc być wolnym „ku czemuś”.

W celu uwolnienia nowicjuszy od przywiązania do pieniędzy i wygód praktykowano wysyłanie ich na pielgrzymki bez pieniędzy. Pielgrzymka miała pomóc im w wyrobieniu postawy polegania wyłącznie na Bogu. Samotna wędrówka sam na sam z myślami, w niepewności, kiedy zdarzy się posiłek czy nocleg, to doskonałe doświadczenie formacyjne. Pozwala zmierzyć się z własnymi lękami oraz odkryć w sobie źródło wytrwałości i siły.

  • PORADA ŚW. IGNACEGO

„Traci czas i pieniądze ten, kto się wybiera poprawiać obyczaje innych, a nie zaczyna od siebie”.