O problemach przedsiębiorców i działalności społecznej z Janem Szczepankiewiczem rozmawia ks. Grzegorz Piątek

Jest Pan pomysłodawcą i założycielem Małopolskiego Forum Przedsiębiorczości. Co skłoniło Pana do jego powołania? Czy istniejące organizacje branżowe nie odpowiadały wystarczająco na potrzeby przedsiębiorców?

Małopolskie Forum Przedsiębiorczości powstało jako pierwsza organizacja naszego ruchu. Wśród jej założycieli wcale nie przeważali ludzie biznesu. Od początku za konieczną uznaliśmy współpracę trzech ważnych środowisk: przedsiębiorców, ludzi nauki i ludzi mediów.

Już w grudniu 2003 roku powstał plan budowy systemu niezależnych organizacji opartych na trzech filarach ideowych. Są nimi: wolność gospodarowania, tradycyjne, chrześcijańskie wartości oraz niepodległościowe podejście do państwa.

Organizacje branżowe nie spełniają roli integracyjnej w odniesieniu do całego społeczeństwa. Bywa, że wręcz ludzi dzielą. Nasze zadanie polega na wskazywaniu wspólnoty interesów wszystkich Polaków, niezależnie od miejsca, jakie zajmują w procesie wytwarzania dóbr. Polsce potrzebna jest konkurencyjność gospodarcza, bo tylko na bazie nadwyżki środków może powstać aktywna społecznie i politycznie klasa średnia. Wady III Rzeczypospolitej są w dużej mierze wynikiem braku możliwości angażowania się w życie publiczne ludzi uczciwego sukcesu. To miejsce zajmują często polityczni hochsztaplerzy.

W swojej działalności kładzie Pan nacisk na szukanie tego, co łączy przedsiębiorców o różnych poglądach i nieraz odmiennym charakterze działalności. Na jakich płaszczyznach jest możliwa i potrzebna współpraca dla rozwoju przedsiębiorczości?

Jestem zwolennikiem szerokiej definicji przedsiębiorczości. Ta zinstytucjonalizowana w postaci firm musi być uzupełniana przedsiębiorczością pracowniczą. Przedsiębiorcze powinny być także gospodynie domowe, a nawet studenci i uczniowie.

Współczesna konkurencja międzynarodowa przebiega głównie na płaszczyźnie gospodarczej. Obłudny język, którym często posługują się politycy, nie przeszkadza w konsekwentnej realizacji interesów narodowych, w bezwzględnym osiąganiu celów zgodnych z racją stanu poszczególnych państw. Jeżeli chcemy zachować suwerenność, integralność terytorialną oraz narodową tożsamość, musimy pamiętać o przedsiębiorczości, zwłaszcza tej małej i średniej, często rodzinnej. MŚP wytwarzają dziś ponad 50 proc. polskiego PKB. Polacy powinni móc pracować we własnym kraju, a ich państwo musi być silne. Współpraca na płaszczyźnie gospodarczej musi być uzupełniana wspólną aktywnością pracodawców i pracobiorców w sferze działań społecznych i politycznych.

Nie można nie zapytać o przeszkody, jakie stają na drodze rozwijania polskich firm i wspólnego działania środowisk biznesowych.

W Polsce pół roku pracujemy na podatki, mamy najdroższy kredyt bankowy, wzrost biurokracji niweczy wysiłki podatników, na każde 1000 zł wypłacone pracownikowi, pracodawca przekazuje państwu prawie 1800 zł. W efekcie Polska ma najwyższy wskaźnik bezrobocia w Unii Europejskiej, a pracodawcy… nie mogą znaleźć rąk do pracy. Okres transformacji systemowej dał okazję do złodziejstwa na wielką skalę i usprawiedliwienie dla masowego nieróbstwa. Etos pracy, podobnie jak etyka biznesu, są często niedoceniane. Państwo drogie i niesprawne, a przy tym niezdolne do skutecznych reform, zabija przedsiębiorczość obywateli. Popatrzmy choćby na ZUS, a zobaczymy symbol marnotrawstwa i ludzkiej krzywdy.

Jakie zatem powinny być kierunki zmian w polityce rządu, ale nie tylko? Przecież tak wiele zależy od inicjatywy i pomysłowości obywateli.

Konkurencyjność polskich firm, a co za tym idzie tworzenie nowych miejsc pracy w kraju, związane jest z koniecznością wprowadzenia: prostych i niskich podatków, konkurencyjności w sektorze bankowym, znacznym zmniejszeniem biurokracji oraz bezwzględną reformą systemu ubezpieczeń społecznych, przy zachowaniu słusznie nabytych uprawnień. Mechanizmy rynkowe są bardziej przejrzyste niż wybory dokonywane przez urzędnika, zaś dobroczynność prywatna jest skuteczniejsza od państwowej. Nikt natomiast nie wyręczy państwa przy tworzeniu silnej armii, skutecznej policji, szybkiego i niezawisłego wymiaru sprawiedliwości.

W Polsce należy zmienić zbyt wiele, by mogła tego dokonać obecna klasa polityczna.

Przede wszystkim należy zmienić konstytucję RP, zwłaszcza zaś ordynację wyborczą.

Bez zwiększenia aktywności publicznej przyzwoitych, a przy tym sprawnych ludzi, wewnętrzne spory, partykularne interesy i wyborcze umizgi zniweczą szansę na polski sukces.

Należy pamiętać, że Unia Europejska jest niekonkurencyjna gospodarczo, umiera demograficznie i gnije moralnie. Jest jednak nadal bogata, agresywna i zdominowana przez interesy najsilniejszych państw. My także musimy być silni.

Prowadzi Pan własną firmę, a mimo to znajduje czas na społeczne i patriotyczne zaangażowanie. Na co zatem nie starcza czasu?

Po skończeniu studiów, zgodnie z rodzinną tradycją, założyłem własną firmę. Schyłek PRL‑u nie sprzyjał aktywności politycznej, za to tak zwana „ustawa Wilczka” stworzyła najlepsze, jak dotąd, podstawy do rozwoju polskiej przedsiębiorczości. Minęło sporo lat, zanim mogłem poświęcić czas i środki na działalność inną, niż gospodarcza. Związałem się ze środowiskiem konserwatywnym i wolnorynkowym, które jednak było nie dość spójne ideologicznie, a przy tym nie miało organizacji zdolnej do skutecznego działania.

18 września 2004 roku na Wawelu utworzyliśmy Krajowe Forum Przedsiębiorczości, narzędzie Forów Regionalnych do kontaktów z władzami centralnymi oraz ogólnopolskimi mediami. 17 września 2005 roku w tym samym miejscu powstało Polskie Porozumienie Przedsiębiorczości i Pracy (porozumienie.pl) – organizacja o szerokiej formule działania, uwzględniająca konieczność dokonania poważnych zmian systemowych w Polsce.

Realizacja naszych postulatów o charakterze politycznym wymaga adekwatnych środków. Odchodzimy od szkodliwego podziału na prawicę i lewicę, od podziału na świat kapitału i świat pracy. Człowiek w każdej sytuacji pozostaje podmiotem prowadzonych działań, zaś klasy społeczne nie mogą ze sobą walczyć, ale powinny tworzyć społeczny ład, oparty na wolności, sprawiedliwości i własności. Rozwiązania etyczne i racjonalne gwarantują wspólny oraz trwały sukces. Wszyscy pracujemy, wszyscy płacimy podatki, wszyscy kochamy Polskę.

Bardzo łatwo godzę dbałość o dom, prowadzenie firmy i obowiązki organizacyjne. Ludzi, którym stale brakuje czasu i pieniędzy, namawiam do zasadniczej rewizji zasad funkcjonowania. Moim sposobem na wypełnianie wielu zadań są starannie realizowane harmonogramy dzienne. W końcu jestem prawnikiem – specjalistą od zarządzania i organizacji pracy. Sprawdzoną metodę serdecznie polecam.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.