Teoretycznym fundamentem etyki biznesu jest katolicka nauka społeczna. Ustala ona zasady moralne życia społecznego i gospodarczego oraz wskazuje możliwości praktycznego zastosowania ich w określonych warunkach czasu i miejsca. Ma charakter nauki moralnej, bo opiera się na etyce objawionej i przyrodzonej. Z norm prawa naturalnego wyprowadza oceny moralne i wnioski dotyczące zjawisk gospodarczych.
Prawo Boże
Prawo objawione pogłębia prawa naturalne, dając podstawy ładu społeczno-gospodarczego, i stanowi etykę społeczną, w tym także etykę biznesu. Już w Piśmie świętym Starego i Nowego Testamentu znajdują się zasady etyki biznesu w postaci przepisów, dając ich całkowitą syntezę w Dekalogu. Należą do nich takie problemy jak: praca, własność, sprawiedliwość, powszechne przeznaczenie dóbr i wiele innych, wyrażających i kształtujących szczególny rodzaj postawy człowieka do świata[1].
Odczytując zasady etyczne zawarte w Piśmie świętym, trzeba je widzieć w świetle powołania człowieka do doskonałości, w świetle jego godności i odpowiedzialności każdej osoby za realizację zasad miłości bliźniego.
Nauka św. Augustyna
Odwołując się do Pisma świętego pierwszą, zwartą doktrynę gospodarczą sformułował św. Augustyn. W dziele De Civitate Dei (O Państwie Bożym) przedstawił koncepcję państwa chrześcijańskiego. W sprawach gospodarczych opowiada się za własnością, którą wyprowadza z prawa naturalnego. W ustroju własności prywatnej upatruje dary Boga, ale podkreśla zobowiązania moralne do powszechnego przeznaczenia tych darów dla dobra wszystkich.
Augustyn dostrzega niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą bogactwo nielicznych. Widzi je w pysze, w pogardzie dla biednych, chciwości i głupocie. Mimo to optuje za ustrojem posiadania, lecz przestrzega przed panowaniem bogactwa nad właścicielami. Nie potępia dążenia do bogacenia się drogą uczciwą, ale obwinia posiadających za przywłaszczenie sobie dóbr cudzych, bo wszystko jest własnością Boga i każdy ma prawo z nich skorzystać. Dla zapobieżenia złu społecznemu nie wystarczają gesty charytatywne, jak jałmużna czy pożyczka, lecz troska państwa, które poprzez odpowiednie ustawodawstwo zmusiłoby bogatych do wypełniania obowiązków wobec biednych i słabych w imię dobra wspólnego. Dlatego głosił on obowiązek pracy i podnosił jej wartość moralną. Do pracy zobowiązani są wszyscy ze względu na jej znaczenie dla rozwoju człowieka. Zdaniem św. Augustyna wszystkie rodzaje pracy są dobre, jeśli są wykonywane należycie, uczciwie i szlachetnie. Wyklucza on dochód bez pracy w postaci lichwiarskiego procentu od pożyczonego kapitału. Postuluje pożyczki bezprocentowe udzielane biednym jako akt miłosierdzia[2].
 
Ujęcie św. Tomasza
Święty Tomasz z Akwinu w ujmowaniu zagadnień gospodarczych sięga do poglądów Arystotelesa. Podkreśla za nim celowościowy charakter działalności gospodarczej, uważa jednak, że dobra materialne służą człowiekowi nie tylko do zaspokojenia potrzeb, ale są także środkami do osiągnięcia życia nadprzyrodzonego. Dobra gospodarcze zapewniają utrzymanie się przy życiu (victus), stwarzają okazję do dobrych uczynków (virtus) i zapewniają pozycję społeczną (status). Z tych względów spełniają funkcję społeczną, gdyż służą do osiągania dobra wspólnego.
Prawa do własności sprowadza św. Tomasz do wspólnego użytkowania, czyli przeznaczenia wszystkich dóbr materialnych ludzkości — dominium radicale. Te uprawnienia odróżnia od prawa posiadania -possessio, wynikającego z rozumnej natury człowieka do zarządzana i dysponowania własnością — dominium formale[3].
Według Akwinaty prawo do użytkowania ma pierwszeństwo przed prawem posiadania, gdyż to pierwsze odnosi się do całej ludzkości, co jest moralnie wyższe od prawa drugiego. Zatem własność ma być prywatna w po-siadaniu, ale wspólna w użytkowaniu[4]. Jest to etyczna zasada porządkująca ustrój gospodarczy, przy czym nakazem moralnym sprawiedliwości społecznej jest przekazanie nadwyżki dóbr na cele dobra wspólnego. Akwinata głosi powszechny obowiązek pracy, argumentując go względami: metafizycznymi — człowiek jako byt powołany jest do aktywności zgodnie z naturą; moralnymi — doskonalenie człowieka przez pracę; ekonomicznymi — praca jest środkiem rozwoju gospodarczego. Optując za bogactwem, św. Tomasz zaleca kierowanie się zasadą racjonalności opartą na sprawiedliwości, miłości i miłosierdziu. Tak więc w gospodarowaniu wszystkie strony powinny kierować się zasadą wzajemnej korzyści, w przeciwnym wypadku staje się ono wyzyskiem i jest z punktu widzenia etyki niegodziwe[5]. Interesująca jest nauka św. Tomasza na temat słusznej płacy, która winna być przedmiotem umowy między pracodawcą a pracownikiem. Słuszna płaca powinna być zgodnie z zasadą sprawiedliwości proporcjonalna do wielkości zasługi. Winna ona zaspokoić potrzeby pracownika i jego rodziny[6].