Dziś dziękujemy Bogu, a zarazem pytamy się, gdzie jesteśmy, na ile przyjęliśmy i rozwinęliśmy Jego łaskę! Może zrobiliśmy jeszcze zbyt mało w tej dziedzinie, borykając się z problemami początków i ciągle ponawianych duszpasterskich, misyjnych wezwań, ale przyszedł czas – który panuje już od pięciu lat – że oto pragniemy realizować jedno z najistotniejszych wezwań i pragnień Założyciela: nieść pomoc duchową, formacyjną przedsiębiorcom, apelować do sumień i wzniecać wyobraźnię miłosierdzia – jak powiedział przed kilku laty Jan Paweł II – pośród tych wielkich rzesz ludzi w dużej mierze kreujących