Anna Barcik

Kościół katolicki odgrywał ogromną rolę w dziejach Polski. Problemy wiary zawsze zrastały się z tym, co narodowe. Specjalną rolę odegrał Kościół w życiu narodu po drugiej wojnie światowej, kiedy to Polska katolicka stanęła wobec agresywnego ateizmu, upowszechnianego przez tak zwany naukowy socjalizm. Wobec zagrożeń religijnych i tożsamości narodowej Kościół stawał się instytucją o wymiarze społecznym i podmiotowości publicznej, pełniąc funkcje zastępcze w sferze politycznej i społecznej w warunkach likwidacji lub ograniczenia świeckich instytucji życia narodowego. Pełniąc te funkcje, Kościół w Polsce rozwijał duszpasterstwo we wszelkich formach, adresując je do wszystkich grup społecznych. Podnosił wartości godnościowe człowieka, organizując praktykowanie religijnego rytuału, który utrzymywał społeczeństwo przy religii i patriotyzmie. Integracyjna rola Kościoła usymbolizowana w pojęciu „Polaka-katolika” dowodziła o jego niekwestionowanej sile społeczno-politycznej.

Walka o „rząd dusz” była przykładem dla Kościołów w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Troska o polski naród, odpowiedzialność za jego rozwój moralny stanowiły charakterystyczny rys prymasowskiego nauczania kard. Stefana Wyszyńskiego i skupiania Polaków wokół Królowej Polski – Marii Częstochowskiej poprzez akcje religijne takie jak: Wielka Nowenna Narodowa, Obchody Tysiąclecia Chrztu, Śluby Milenijne, peregrynacje obrazu Matki Bożej, pielgrzymki do Częstochowy, sanktuarium maryjnego, ale także ośrodka polskości.

Ogromne zasługi w kształtowaniu oblicza religijnego położył ówczesny kardynał z Krakowa Karol Wojtyła. Organizował kluby inteligencji katolickiej. Urządzał w krakowskiej siedzibie sympozja naukowe i literackie, obozy letnie dla młodzieży, w których niejednokrotnie sam uczestniczył. Te wszystkie poczynania złożyły się na „fenomen polskiego Kościoła”, który zwracał uwagę nie tylko zapełnionymi przez wierzących świątyniami, ale licznymi powołaniami kapłańskimi i zakonnymi, co było zdumiewające w kraju za „żelazną kurtyną” i budziło zainteresowanie.

Kościół w Polsce, choć przez władze „zamknięty w kruchcie” i odcięty od życia publicznego, przemilczany przez państwowe środki masowego przekazu, stawał się coraz silniejszy i bardziej wpływowy wśród społeczeństwa. Poprzez różne formy nauczania eksponował wartości prawdy w życiu zbiorowym i jednostkowym. Wzywał do solidarnego działania, przeciwstawiał się przemocy, odrzucając marksistowskie hasło walki klas, podkreślał wartość legalnych i jawnych działań. Trwający około 40 lat eksperyment polskiego Kościoła katolickiego przyniósł owoce nie tylko w postaci budzenia świadomości narodowej, obrony tradycji kultury polskiej, wartości moralnych, ale rozwijania dojrzałości działania, przełamywania bierności i apatii społecznej, budząc ducha wolności w narodzie.

Cudem, który stał się przełomem w powstaniu Polski okresu „Solidarności”, był wybór kard. K. Wojtyły na papieża. To wydarzenie bezprecedensowe w dziejach Kościoła katolickiego zintensyfikowało wiarę wśród Polaków, którzy wsłuchiwali się żarliwie w homilie papieskie, zwłaszcza w czasie pierwszej pielgrzymki do kraju. Ojciec Święty, przemawiając do milionów Polaków, przedstawiał wizję Ojczyzny, mówiąc o „owocnej syntezie” między umiłowaniem Chrystusa a umiłowaniem ojczyzny. Podnosił niezbywalne prawa człowieka do godności, ucząc odpowiedzialności ówczesne pokolenie za losy Polski, wskazując, że przyszłość kraju zależy od tego, jak wielu ludzi dojrzało do nonkonforizmu1. Ukazywał to czym katolicka Polska może zaimponować i czego nauczyć Europę.

Wyraźne nazwanie przez Papieża Polaka wartości, o których dotąd nie mówiono, stało się objawieniem, a doświadczane poczucie solidarności ludzi na miejscach pielgrzymkowych, wspólnota myśli i uczuć, wyrywało z apatii, budziło energię do wspólnego, solidarnego działania. Opuszczając kraj ojczysty, Papież zostawił zupełnie inne społeczeństwo, zaś duchowieństwo przypominając przesłania Ojca Świętego, przeciwstawiało się zakłamaniu, wyrywało z prywatnego zamknięcia, apelowało do umysłów i uczuć ludzi wolnych. Dzięki swej działalności Kościół był siłą społecznotwórczą, doskonalącą i odradzającą2.

Etyka „Solidarności” – ruchu społecznego, który powstał w wyniku ogólnospołecznego protestu w sierpniu 1980 roku sięgnęła właśnie po wartości eksponowane w nauczaniu Jana Pawła II. Religijny etos „Solidarności” i aksjologiczny wymiar pełnił rolę swoistego probierza niezależności od władz komunistycznych. Wszystkie wydarzenia tego okresu uwypuklały służebną rolę Kościoła katolickiego, wspierającą na