Janusz Kuleta

W czasie ostatnich rekolekcji wielkopostnych prowadzonych przez o. J. A. Kłoczowskiego OP padło pytanie: czy współczesny polski przedsiębiorca może być pokorny? Zabrakło zdecydowanej odpowiedzi, być może ze względu na małą ilość czasu.

W potocznym rozumieniu słowo „pokora” kojarzone jest z poniżaniem się, upokorzeniem, porażką. Tymczasem przedsiębiorca to człowiek, który raczej nie jest identyfikowany z tego rodzaju doświadczeniami.

Tymczasem pokora to nie poniżenie, to nie upokorzenie, to nie porażka. Pokora to zrozumienie świata, który nas otacza, zrozumienie i zaakceptowanie celu naszego bytu, odnalezienie własnego (niekoniecznie pierwszego) miejsca. Pokora to szacunek do istniejącej poza nami rzeczywistości i uszanowanie jej prawa do niezależnego istnienia.

Bądźmy pokorni w drodze

Wsiadając rano do naszych aut, pędzimy nie zważając na nic, na nikogo, łamiąc wszelkie możliwe przepisy, czując pogardę dla innych i wierząc we własną nieśmiertelność.

Bądźmy pokorni wobec prawa drogowego, wobec innych użytkowników dróg, również tych „najmniejszych”, którzy śmieli nas wyprzedzić.

Bądźmy pokorni wobec praw fizyki i prostego faktu, że przekraczając dopuszczalną prędkość zyskaliśmy, zaoszczędziliśmy być może jedną minutę z naszego życia.

Kimże jesteśmy, że na drugiej szali kładziemy życie dziecka, staruszki, pijaka leżącego na drodze, a nawet psa, który później zdychać będzie przez kilka godzin, a może dni.

Nie ulegajmy pokusie bycia pierwszymi za wszelką cenę. Pamiętajmy: „Nie zabijaj”.

Bądźmy pokorni w kontaktach biznesowych

Pytamy, po co mamy być pokorni, skoro Ziemia, a wraz z nią wszystkie jej fragmenty: ludzie, zwierzęta, rośliny, skały, woda, powietrze, mają być nam poddane? Nam i naszej woli… więc przepełnieni pychą zaczynamy mówić. Mówimy, mówimy, mówimy… i zostajemy z własną klęską, z własną samotnością.

Pokora to umiejętność słuchania nie tylko siebie, to umiejętność wsłuchania się w przyrodę, wsłuchania się w drugiego człowieka, umiejętność spojrzenia prosto w oczy, aby zrozumieć, aby czuć choć przez chwilę tak, jak On.

Bądźmy pokorni w korzystaniu z dóbr doczesnych

Czyż nie jest nam potrzebne samo-ograniczenie w pożeraniu tego świata, który został nam dany tylko w depozyt? Czyż nie musimy być istotami najbardziej odpowiedzialnymi za los otaczającego nas środowiska?

Spójrzmy wokół siebie, a zobaczymy tysiące zbędnych wytworów „przedsiębiorczości”, zbudowanych z okruchów Ziemi, którą rozbijamy własnymi rękoma, nadużywając wolności, którą nam dano.

Popatrzmy na pokemony, bigmaki, walentynki, halołyny, zaspokajające sztucznie kreowane potrzeby, powstające z setek tysięcy ton zmarnowanych surowców, w wyniku tysięcy godzin ludzkiego znoju, fruwające na plastikowych skrzydłach po najpiękniejszych zakątkach naszego kraju.

Nie unicestwiajmy Ziemi, po której stąpamy; ocalmy jadła tych, którzy przyjdą po nas.

Bądźmy pokorni w ocenie własnej postawy moralnej

Nie bądźmy jak faryzeusz, który dziękował Bogu, że nie jest jako ten grzeszny celnik, korzący się w najciemniejszym kącie świątyni. Doceńmy chrześcijańskie korzenie i teraźniejszość zachodnich kultur, starszych niż nasza, doceńmy etos pracy, etos tworzenia, etos prawa.

Spójrzmy uczciwie w nasze słowiańskie wnętrze, aby prawda o nas, pochodząca od bizantyjskiego kronikarza Mauriciusa (Maurycego), którą przytaczam za profesorem Uniwersytetu Poznańskiego Kazimierzem Wachowskim (1873–1943) na podstawie jego pracy Słowiańszczyzna Zachodnia, była coraz mniej prawdziwa: „Dowiadujemy się o istnieniu wielu książąt słowiańskich. Byli oni w wiecznej niezgodzie. […] skutkiem czego nie można było polegać na układach, zawartych z nimi; w razie różnych zdań nie mogli się zgodzić, a gdy jedni z nich się zgodzili, inni wkrótce przekraczali postanowienia układu; wiecznie godzili nawzajem na swe życie i jeden nie chciał się ugiąć przed drugim”.

Bądźmy więc pokorni i módlmy się jak ludzie antyku:

Ojcze Niebieski, w którym nasze życie, pokornie prosimy Cię: prowadź nas i kieruj nami przez Ducha Świętego, abyśmy pośród obowiązków i zajęć dnia powszedniego nigdy nie zapominali o Tobie, Ty zaś zawsze pamiętaj o nas.